WRZESIEŃ 2011

Życie – stary sposób na zbieranie zdziwień
Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią.
I choć tyle miewa znaczeń…
Nie słyszałem, by skończyło się inaczej.

Żyj
Jakiś sens przy tym miej
Bowiem żyć, samo żyć – nie wystarczy za sens.

Miej nadzieję na szczęście
Powiedzmy od września…
Miej nadzieję…… i na tym poprzestań.

Andrzej Poniedzielski

***

Wrzesień już. Nie mogę się doczekać jesieni, słońca, dojrzałych winogron, zimnych nocy. Tak bardzo lubię słońce kiedy ciemnieje i kładzie się na moich ramionach, ciężkie i chłodne po nieprzespanej nocy. Lubię znajomy oddech na plecach i zapach, od którego zawsze kręci mi się w głowie, zasłania słońce, wciąga w siebie aż wszystko zaczyna się kręcić. Potem wyrasta mi drugie serce w gardle i stuka, nie mogę nic powiedzieć, świat dygoce jak galareta… stoisz pod słońce, patrzysz mi w oczy i uśmiechasz się, spokojnie skubiesz moje winogrona. Potem wstajesz i idziesz, a ja zdziwiona czekam  na koniec września, na koniec słońca, niech zgaśnie w końcu, w cholerę, niech wszystko przestanie się tak kręcić i wiercić w kółko… tak było.

I znów jest wrzesień, początek września, po nieprzespanej nocy jest chłodno, nie stoisz już w słońcu… nie skubiesz spokojnie, zrywasz garściami i miażdżysz w ustach moje winogrona. Podchodzę blisko, bardzo blisko, twój oddech jest jak sen, patrzysz mi w oczy i uśmiechasz się, jak kiedyś i wrzesień znów ma twój zapach. A potem znowu wstajesz i idziesz… a ja zdziwiona…. że tylko po ciepły sweter, bo zimno, bo zmarznę.

Reklamy

~ - autor: Ania w dniu Wrzesień 7, 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: