„A MI TO WOLNOŚĆ”

Tegoroczny Festiwal Multimedialny Sztuka Dokumentu pod hasłem szeroko rozumianej „WOLNOŚCI” rozpoczął dokument o granicach prywatności ‘Erasing David’ / ‘Wymazać Davida’ w reżyserii Davida Bonda. Uroczyste otwarcie odbyło się 26 listopada w warszawskim kinie Kultura, na który ja i W. zostaliśmy zaproszeni przez Kalę. Wokół nas twórcy towarzyszącej Festiwalowi wystawy oraz gwiazdki polskiej telewizji, min Małgorzata Foremniak; dowcipne przywitanie i niezapomniany tłumacz, rozbrajający muzycy ludowi i ich niekonieczny bis, a potem w końcu i nareszcie film „Wymazać Davida”: „Wielka Brytania to jeden z trzech – obok Rosji i Chin – światowych liderów w stosowaniu praktyk inwigilacji obywateli. Przeciętny Brytyjczyk, chcąc funkcjonować w społecznym systemie, jest zmuszony udostępnić państwu prywatne dane. Imię, nazwisko, a nawet numer telefonu komórkowego czy karty kredytowej, nie są już niczyją tajemnicą, lecz istotnym elementem wielkiego banku danych. Czy w tak zorganizowanym państwie jest w ogóle możliwa anonimowość? Reżyser filmu, David Bond, sprawdził, w jakim stopniu rząd i prywatne firmy kontrolują życie mieszkańców Wielkiej Brytanii, i na ile mają one dostęp do ich prywatnych danych.” (www.stopklatka.pl)

Wszystkich, a zwłaszcza zainteresowanych skorzystaniem z karty miejskiej i płatniczej w jednym, serdecznie na ten film zapraszam 😉

***

Mój blog. Przyglądam się czasem statystykom i  nie mogę się nadziwić, kto tu (oczywiście nie mam na myśli grona znajomych, których zainteresowanie zawsze mnie cieszy) codziennie zagląda, choć tygodniami nie piszę nic. Kto zbiera te informacje i po co to komu, kto w ogóle wierzy w to wszystko…. Kiedyś nawet postanowiłam się tego dowiedzieć od jednej z najwytrwalszych czytelniczek (systematycznie zaglądała tu kilka razy dziennie przez około pół roku- to się chyba już nazywa fan 🙂 ). Bez trudu znalazłam ją w internecie (nota bene w przedstawionej w „Wymazać Davida” rzeczywistości można jeszcze łatwiej i szybciej taką osobę znaleźć- ba! nawet jej się nie szuka, gdyż jest ona podawana od razu jak na talerzu) i napisałam krótki liścik z serdecznym pozdrowieniem. Jednak szanowna koleżanka nie odpowiedziała, zmieniła IP, lecz zaglądać nie przestała… hmmm.  Znam też jedną Babę Jagę, która informacjami, jakie tu znajduje nieustannie się tuczy (O! naiwna!)…  W ogóle temat Baby Jagi jest arcyciekawy. Raczyliśmy się nim z W. podczas powrotu do domu, badaliśmy wpływ Baby Jagi na literaturę, jakie są granice bezpieczeństwa i prywatności w „prezentacji twórczej”, aż po filozoficzne rozważania dotyczące sensu i bezsensu bloggowania w kontekście zemsty Baby Jagi za fragmenty o szczęściu. Długo próbowaliśmy odpowiedzieć na zasadnicze pytanie dlaczego Baba Jaga chce być zła i robić dzieciom krzywdę. Oczywiście wiemy, że gdyby była dobra, to w ogóle nie byłoby bajki, jednak sens mojego pisania tutaj stanął pod wielkim znakiem zapytania, ale to temat na inną okazję.

P.S. Na wystawie towarzyszącej Festiwalowi „A mi to wolność” było świetne zdjęcie oddające powagę powyższych rozważań i mojego stosunku do niego. Koniecznie muszę je tu wrzucić.

Reklamy

~ - autor: Ania w dniu Listopad 28, 2010.

Komentarze 4 to “„A MI TO WOLNOŚĆ””

  1. Prawdziwa wolność jest w Tobie, we Mnie, w Nas. Jej pielęgnowanie to przyjemność, a czasami obowiązek. Wolność nas wypełnia, tworzy barierę przed tym co niebezpieczne, złe i nieprzewidywalne, nadaje sens i smak życiu. Bez niej nie ma nas, nie ma naszych, nawet drobnych radości. Bez niej nie ma radości tworzenia i zapełniania pustki w naszym bycie.
    Oglądając „Erasing David” / „Wymazać Davida” miałem wrażenie, że David stracił z oczu to co najważniejsze, naszą wolność wewnętrzną i prawo do wyboru drogi a zachłysnął się wszędobylskim „wielkim bratem”, jego setkami oczu i oślizgłymi, elektronicznymi mackami. Zapomniał o tym, że zostawił wolność w domu, zgubił na chwilę miłość i zapomniał,co to oddanie swoim bliskim.
    Skupił się na nieudolnej ucieczce przed tym co i tak nieuniknione i wszechobecne. Pokazał jak daleko jest nieprzystosowany do życia, w którym byłby wolny od wszelkich więzów „systemu państwa totalnego” jego elektronicznych pułapek i wścibskich ludzi.
    Jednak i ja coś wyniosłem z tego filmu i to bynajmniej nie z cateringu który serwowano po filmie. Zacząłem baczniej przyglądać co chce ode mnie moje „Ja” i po co.; spojrzałem też, jakie informacje o nas wyrzucamy do śmieci, teoretycznie w niebyt.

    Aniu a ty mi to wolność, pamiętaj, to jesteś moją wolnością i moim wyborem.
    Ale też wypełnieniem pustki, ciszą i hałasem niepomiernym 😉
    Ajlowju :*
    Dojulowowmi?
    W.

  2. Czyli wolność to mit? Obawiałam się tego…
    Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych świąt Aniu. 🙂

    • Może nie mit… hmmm może wolność jest jak Złota Rybka, co uciekła z nadbrzeża w głębiny, szukać drugiego dna, aby się tam rozrybić 😉

      Pozdrawiam Cię również i cieszę się, że znów się tu pojawiłaś- Radosnych Świąt! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: