POŻEGNANIE ZIMY

Poszłam na spacer. Wzięłam siebie za rękę i podreptałam w śnieg. Mrużyłam oczy w lesie jak po długim śnie, jakbym spała kilka miesięcy. Nie widziałam takiego słońca pół roku.

Moje drzewa wyglądały jak po wielkim pożarze. Spalone, ciemnobrązowe ramiona litośnie spryskane panthenolem. Grzęzłam w nim po kostki, chłodził moje stopy, cieszył oczy biały, chrupiący śnieg. Cały las był upaćkany w pianie…

Ciepłe słońce wyleczy je z zimy, ogrzeje zdrętwiałe łodygi, nagrzeje aż wybuchną zielone liście…. czekam na wiosnę.

Reklamy

~ - autor: Ania w dniu Marzec 15, 2010.

Komentarzy 5 to “POŻEGNANIE ZIMY”

  1. Drzewa spryskane panthenolem – świetne porównanie. Czemu Ty poezji nie piszesz? Z pewnością byłaby niesamowita!!!

  2. Nie piszę i rzadko czytam, poza tym nie mam typowo babskiej cechy- czytania w myślach, co jest przydatne, by odgadnąć np co poeta miał na myśli- wolę prozę, przynajmniej łopatologicznie wszystko podane kawę na ławę.

    A propos…raz był u nas na zajęciach poeta Adam Wiedemann- chapeau bas! ja tak nie potrafię.

  3. Nie znam… Ale z pewnością się zaznajomię. A Ty pisz kochana, cudownie Ci to wychodzi. Mam nadzieję, że weźmiesz się w końcu za tą swoją książke. 😀

  4. A co to? Znów zima? Składam podanie na ręce szanownej właścicielki bloga, aby w końcu postarała się zatopić Marzannę. Pozdrawiam i życzę radosnych Świąt.

  5. helou :)tak, tak, zgadzam się, ale dużo się dzieje- na pewno w Święta wszystko opiszę- o topieniu Marzanny, o życiu jak w damskiej torebce, o Julii… i o tym, co było dalej ;)Wesołych Świąt!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: