MRÓZ

Gdyby to była zamarznięta Rzeka, Mariuszu, to byłoby lato. Nie szłabym przez kilka godzin w milczeniu, o nie! Za bardzo lubię mówić. Nie zajęłabym wszystkich swoich szarych komórek zagadką- co to jest: białe, ciepłe, słodkie, wygląda jak śnieg i na pewno wkładałam to kiedyś do buzi- nie wykrzyknęłabym jak Jerzy Sztur w „Seksmisji” na widok boćka: „WAAATAAAA! CUKROWA WATA!”… A gdyby w niej pływał Wieloryb, Mariuszu, na pewno chciałabym go uratować, tak jak te wszystkie ślimaki na mojej bazylii, wygodnie powyciągane w kątach pająki, sikorki przed domem, pieski, kotki i inne potwory.

Tak więc, Mariuszu to był tylko leśny rów. Co było dalej? Spacerowaliśmy wśród ścieżek z zaczesanymi na bok konarami drzew, karnawałowo ozdobionych Watą Cukrową a ja cieszyłam się swoim odkryciem  struktury śniegu. Aż doszliśmy do Wielkiej Rzeki- jednego z moich ulubionych miejsc widokowych. Wielka Rzeka nie pozwala tamtędy spacerować, wciąga nogi, zabiera buty. Można tylko stać na drugim brzegu i patrzeć. Ja lubię, na przykład, kiedy wiosną za lustrem wody, powoli drobny meszek traw zarasta miękką skórę ziemi. Młode, jędrne łodygi, jak kasztanowe włosy pną się ku słońcu, a potem na końcach rozwarstwiają w piękne korony drzew. Zawsze czuję się tutaj taka malutka…


Wracaliśmy bardzo długo, okrężną drogą, dyskutując na tematy kulinarne, co kto lubi i w czym jest dobry, aż zgłodnieliśmy.

– Powiedz mi…

– Mi.

– Co mi zrobisz na obiad?

– Uduszę Ci schab.

– Schab?

– Tak.

– Ale jak to…

– No normalnie, na ostro. Najpierw umyję, obłoże listkami, porządnie popieprzę, dodam tego i owego- to, co lubisz i to, co masz. A potem będę dusił.

– Ouuuu jeee!!! A długo? Mocno? Gołymi rękami?…

– Nie. W garnku. Na małym ogniu.

– W garnku???

– Tak.

– A potem?….

– A potem zjem.

– …

Reklamy

~ - autor: Ania w dniu Styczeń 5, 2010.

Komentarzy 9 to “MRÓZ”

  1. Piękne symbole życia i przemijania – droga i rzeka. :)) A kiedy będzie nowy wpis?
    Pozdrawiam.

  2. A co symbolizuje zamarźnięta rzeka która przestała płynąć?
    Chyba wieczną nudę.

  3. Nie wiem. Na moim zdjęciu nie ma rzeki, tym bardziej zamarzniętej, która kiedykolwiek by płynęła. To tylko zdjęcia z zimowego spaceru nieopodal leśnego rowu. Nie ma co się doszukiwać głębszego sensu tam, gdzie go nie ma, Mariusz … 😉

  4. Ale gdyby to była rzeka i była zamarznięta?
    Niektórzy pisarze łowią wieloryby w takich rowach, Aniu!

  5. hmmm …ładnie to nazwałeś. ok, postaram się coś tu dopisać, Mariuszu! 🙂

  6. Dopisz, dopisz. Dawno nie miałam od Ciebie żadnych wiadomości i zaczynam się martwić. 😉
    Pzdr.

  7. Świetnie!
    Dobrze czuję się w roli twojej Muzy.
    Ten schab to z tego uratowanego wieloryba? Troche przykre, ale zrozumiałe . Długie spacery wzmagają apetyt!

  8. Hmmm… raczej bardzo przyjemne i bardzo smaczne, moja Muzo 😉

  9. Pan Muz schabu nie upiecze, chyba że sojowy, gdyż jest roślinożercą i chce abyśmy też zostały wege 😉 Nawet nie wiesz jak krzywo na mnie patrzył, gdy częstowałam się kiełbaską roboty Jego Brata. :)))))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: