MAŁY I DUŻY- EPILOG (MARTWA NATURA czyli NI TO NI COŚ)

przyzwyczaić się — przyzwyczajać się
1. «zacząć traktować coś lub kogoś nieznanego jako coś normalnego lub kogoś znanego»
2. «zacząć stale potrzebować czegoś lub czyjejś obecności»
3. «nabrać nawyku lub przystosować się do czegoś»

Przyzwyczajenia nie leżą w mojej naturze, ani nie są moją drugą naturą. Ani pierwszą, ani trzecią, ani ani … Kiedy tylko zda mi się, że jednak… chyba… troszeczkę… już się przyzwyczaiłam, jakaś inna natura już otwiera paszczę i ryczy groźnie „Aaaaa!!!…”.

„Przy” moich zwyczajach jest kapryśne.

Przyzwyczaiłam się na przykład, że jest ciepło, a tu już najdłuższy dzień mamy za sobą. Przyzwyczaiłam się, że nigdy nie wiem co mam w torebce… Owszem podejmuję próby przyzwyczajenia się do odzwyczajenia od tego przyzwyczajenia. Co tydzień wyrzucam z wielkiego brzucha torby bilety do kina, paczki po gumach do żucia, numery telefonów do niewiemkogoś…  Potem z tych śmieci układam każdy dzień po kolei… robię małe podsumowanie… i gdy torba jest już pusta, układam w niej plany na najbliższe kilka dni- wkładam książkę, rachunki, listę spraw, telefony do wiemkogoś, klucze i dużo innych bardzo potrzebnych tylko kobietom rzeczy…. Układam hierarchicznie, zapinam i zasuwam kolejno sprawy i wydarzenia na każdy dzień. Wszystko ma swoje miejsce- ważne na górze, mniej ważne na dole. Mam nadzieję, że  się przyzwyczaję do tej harmonii…. Niestety….

Tak samo było z przyzwyczajaniem się do okularów i …poszły sobie w świat, zabytkowy telewizor też.

Przyzwyczaiłam się, że jest tylko Mały i Duży, a już zimą przydreptał jeszcze ślepy, wygłodniały epilog całej historii- czarna (na zdjęciu) kicia albo kić. Wydaje mi się, że to kić- po tych wszystkich groźnych minach i awanturach- czarny, wścibski kić niedotykalski. Kić, zwany Epilogiem alias Killerem, szybko się przyzwyczaił do mojej poduszki na werandzie i wszystkiego co jest moje, za nic natomiast nie chce przyzwyczaić się do faktu, że dostojny Duży tu rządzi, za co dostaje systematycznie od niego porządny łomot.

Moja natura nie potrafi przylgnąć do zwyczaju i się zwyczajnie przyzwyczaić do niego. Perfekcyjnie natomiast przyzwyczaiłam się do odzwyczajania.

odzwyczaić się — odzwyczajać się
1. «wyzbyć się jakiegoś przyzwyczajenia lub nałogu»
2. «poprzez dłuższy brak kontaktu z kimś lub z czymś przestać uważać obecność tego kogoś lub czegoś za coś naturalnego»

Można odzwyczajać się nagle. Zamknąwszy za sobą drzwi, oddać klucz, stęknąć boleśnie i tęskno po czym pokornie odzwyczaić się od widoku np urlopowego morza. Na drugi dzień siedząc w pracy, można nawet zapomnieć, że się tam w ogóle było.

Można się odzwyczajać świadomie.

Można się odzwyczajać na siłę.

Można się odzwyczajać z rozsądku.

Można się odzwyczajać bez skutku.

Można odzwyczajać się po cichu. Powoli wyjmując po jednej skarpetce z szafy, upychać ją głęboko do kieszeni tak, żeby nikt nie zauważył… Można nawet wmówić sobie, że to tylko na zmianę i że nic się nie stało.  Po jakimś czasie, gdy nie będzie żadnych dowodów w sprawie, przyzwyczajenie zostanie oddalone. Zostanie się odzwyczajonym od przyzwyczajenia. Odzwyczaiłam się po cichu, że zimą nie ma już na Gwiazdkę śniegu. Wspomnienia śnieżnych kulek jak białe skarpetki wepchnęłam głęboko w niepamięć z dzieciństwa.

Można się odzwyczajać zupełnie niechcący. Naprawdę zupełnie niechcący naprawdę nie mieć czasu, przyzwyczaić się do naprawdę niekwestionowalnego stanu nieposiadania i już po chwili niechcący jest się odzwyczajonym. Odzwyczaiłam się zupełnie i niechcący (naprawdę nie zauważyłam!), że mój Czas już się mnie nie słucha, nie zważa, nie zauważa, nie liczy się ze mną, w swoich planach po cichu negocjuje z Kimś innym. Ja, PANI swojego Czasu widzę, że w moim PANIstwie źle się dzieje. Tygodnie i godziny- wielka arystokracja, odzwyczajona od bata przyzwyczajeń, obecnie mając największe przywileje dżądzi się sama. Minuty- mali kolaboranci, schowali się za plecami godzin … A ja PANI szukam mojego Czasu właśnie teraz. Stęskniona i zła, okrutna i bezwzględna, żądam władzy i posłuszeństwa! Rzucam groźnym okiem po moim PANIstwie, zabieram każdemu co moje- każdą najmniejszą chwileczkę i momencik, każde spóźnienie i każde „za wcześnie”. Nieprzyzwyczajona do takich zwyczajów, dawno odzwyczajona od demokracji we własnym PANIstwie, JA, PANI mojego Czasu zbieram swoje miliony sekund i odzwyczajam te paniska od wakacyjnej anarchii!!!…

***

Można się odzwyczajać dla czyjegoś dobra, na dobre

i na złe

na zawsze

na szczęście…

Reklamy

~ - autor: Ania w dniu Sierpień 4, 2008.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: