GŁUPIE I BRZYDKIE c.d.

Kontynuacja brzydkich, bo robionych aparatem telefonicznym i głupich zdjęć. Mi się podoba 🙂

ulica Bora- Komorowskiego w Warszawie

skrzyżowanie ulic Marsa i Chełmzyńskiej w Warszawie. Na tym placu kiedyś był parking. Na miejscu tzw biura można teraz wygodnie usiąść i przyglądać się codziennym korkom ulicznym i niecodziennym wypadkom.

A to najciekawsze znalezisko i jedna z najciekawszych bzdur. Poczta Główna w Warszawie. Wyobrażam sobie, że jestem niepełnosprawna i jeżdżę na wózku inwalidzkim. Aby zmieścić się do tej budki, muszę wstać z wózka i stanąć na czyiś zdrowych nogach, wejść i podnieść rękę, aby dosięgnąć aparatu telefonicznego. No chyba, że to na tym stanowisku jest, jak sama nazwa wskazuje, aparat, który automatycznie sam wykona za mnie połączenie…

Bardzo praktyczny sklep przy ulicy Potockich. Tu kupisz wszystko. Nie masz z kim zostawić dziecka, a musisz naprawić samochód? A na dodatek kupić prezent po drodze? Zapraszamy do Marysina w Warszawie Auto części, upominki, zabawki a…po wejsciu do sklepu wiele innych niespodzianek

Poniżej zdrobnienia dla dorosłych 🙂

Co można znaleźć na strychu? Na przykład dziwnie ogromną żarówkę- działa! 🙂

Ciekawostka z ostatnich dni. Jest piękny poranek. Sama w domu. Ktoś dzwoni do furtki i strasznie ciśnie dzwonek jakby się paliło. Zostawiam gary i biegnę z cieknącą pianą po rękach do furki. Młody Pan w odświętnym garniturze patrzy wymownie na moje wielkie, jasnoróżowe kapcie z lśniącym sercem, które Body w afekcie podarował mi na Gwiazdkę, i nie odrywając od nich wzroku bardzo poważnym tonem mówi „Chciałbym rozmawiać z właścicielem tej posesji”… Odpowiadam „Tak, słucham Pana…”. On trochę zmieszany pyta, czy słyszałam o nowej telewizji „N” … A że mi się coś obiło o uszy, więc mówię niepewnie „Taaak, a co?” Na co Pan pewnym ruchem ręki, wcale nie patrząc w moją stronę, szarpie za klamkę i  cedzi  „To ja wejdę i wszystko Pani dokładnie wytłumaczę”. Zamknięte. Uśmiecham się słodko i mówię, że ja dziękuję, że nie mam telewizora i wcale go nie potrzebuję…Pan rozgląda się po ogródku i mówi z dumą „To nic, jak Pani skorzysta z oferty, to na pewno kupi Pani telewizor. Chociażby po to, aby zobaczyć za co Pani płaci…Zapewniam Panią!”…

Wybuchnęłam serdecznym śmiechem. Pan niczym nie zmieszany, ukłonił się i odszedł bardzo zdziwiony…

🙂

Reklamy

~ - autor: Ania w dniu Czerwiec 24, 2008.

Komentarze 2 to “GŁUPIE I BRZYDKIE c.d.”

  1. hehehehe… o zdrobnieniach kiedyś też pisałam u siebie, o tym jak koledzy z szanownego BOKu wystawiają faktureczki i wykonują telefoniki na komóreczki 😉 nie wiem skąd się ludziom biora „takie cosie” 😉
    A co do faceta to nadal będę się trzymac wersji, że takiego neizrażającego się żadnymi pprzeszkodami handlowca powinna chcieć każda firma 😉

  2. z tymi zdrobnieniami to tak po warszawsku, hehe. krakusi paczą na dżewa a warszawiacy kupują bułeczki za złotóweczki 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: