KOTKU MÓJ…
Fot. Łajza i jej Pani
Tak się znów wtulić w Twoją szyję i móc zasnąć… Kiedyś dawno, całe wieki temu, Twój zapach był jak kubeł mocnych perfum- mącił w głowie, mylił kroki, oplatał dłonie, usypiał moje ciało… Wiele razy spadałam głową w dół, długo nieprzytomna- nie bolało. Wstawałam i dreptałam po zimnej podłodze, cicho, na palcach w poszukiwaniu Twojej ciepłej szyi.
Dziś już wszystko nią pachnie, rozkładam się wygodnie i wciągam w siebie Twój zapach… Oczami szukam Twojej szyi, zasypiam tuląc się na zimnej podłodze.

