Kałuże

Kałuże

Sie pytają jak było na Mazurach?

Fajnie :)

To znaczy jak?

Hmmm…

Chciałam napisac o Mazurach coś ładnego, coś mądrego wtracić, o jakiś ciekawy epizod zahaczyć. Podać na tacy Mazury na ostro, złośliwym pazurem porysować rzeczywistość z powodu, niestety, nieustannych porównań do morza…

Ale!

Nie swędzi mnie język, żaden kompleks morski nie kusi,  nie muszę niczego z siebie wyrzucać, nie chce mi sie nawet ruszyć palcem by stuknąć w klawiaturę. Wspomnienia wyciągnęły się wygodnie w mojej głowie jak ciepły dobry obiad w pustym brzuchu i nie puszczają pary z ust. Leżą na półce w pamięci dokładnie obok sielskich wakacji  naście lat temu na Mazowszu, kiedy jeziora zastępowały nam w wyobraźni czarne kałuże pełne ziemi i błota. W Zełwągach zarosły trzcinami, liliami, wysepkami i pomostami, gdzie małe-dorosłe dzieci pływały, skakały, łowiły złote rybki, jeździły na rowerze, strzelały do puszek po piwie i fotki strachom na wróble też.

Morze jest inne. Tu nic się nie burzyło, nie biły fale, nie było plaży i muszelek, samotnych spacerów wzdłuż i kąpieli przy brzegu.  Żadnych myśli, roztrząsań, przemyśleń i zadumań, poematów i rozterek nad pięknem i sensem wszechbytu i nicości. Za dużo życia czaiło się wokół by móc, i żeby się chciało oddawać kontemplacjom. Przykuwały uwagę małe, brzydkie kaczątka z rodzicami- postrach kajakarzy, duże rybki, co po rozcięciu brzucha miały w sobie mniejsze rybki, łódki, samotne pomosty-idealne na poranną kawę- i grill, i kiszka ziemniaczana, i Polacy, i Niemcy, i Specjalne piwo, i Słonina (taki bardzo miły pieseczek), i komary, i rowery, jachty w Mikołajkach, i zachody i wschody słońca, i gloniastą zieleń, przez którą nic nie było widać na zdjęciach, i burze, i zamrażanie ryb w pokrzywy i śpiwór… Jednym słowem- mnóstwo wrażeń i świętego spokoju. Ach! i jeszcze coś, co zafascynowało mnie na Kałużach. Polskie nazwy miejscowości- albo jakoś nielogicznie trudne do wymówienia, jak np Zełwągi, albo bardzo urokliwe, pół żartem pół serio jak np Śmietki,  Babięta, Kokoszki i Zgon.

Jak było?

Fajnie :)

~ - autor: Ania w dniu wrzesień 12, 2007.

Odpowiedzi: 7 to “Kałuże”

  1. fajne :)

  2. ehh, az mi sie zachcialo na mazury pojechac. moze do kokoszek? ;)

  3. brzmi rozkosznie ;)

  4. umawialiśmy się z panem “S” na podróż jesienią na rypki! marzy mi się kajaczek, a wieczorem grill i piwko! i rowerkiem do Śmiętek :)

  5. ja bym najchętniej zaliczyła Zgon he he :)

  6. wolne żarty! :)

  7. Wolne Żarty? Hmmm nie pamiętam takiej miejscowości….SERIO! Z dwuczłonowych i owszem, ale np Stare Kiełbonki…:) hmmm cokolwiek to znaczy ;)

Dodaj komentarz